AAC w szkole bez budżetu
Klasa, która potrzebuje AAC, zwykle potrzebuje go na więcej niż jednym urządzeniu, dla więcej niż jednego ucznia i od zaraz — podczas gdy decyzja o dofinansowaniu, jeśli w ogóle jest, zapadnie za kilka miesięcy. Oto jak wprowadzić kompletny system AAC na wszystkich urządzeniach w szkole bez kosztów.
W skrócie: SayThrough to aplikacja webowa bez licencji, bez kont i bez opłat za stanowisko. Odblokuj jedną domenę, dodaj ją do ekranu głównego na każdym urządzeniu i od tej pory działa offline. Nie ma czego kupować, przydzielać, odnawiać ani wycofywać.
Ile kosztuje
Nic, w dowolnej skali. To różnica, która w szkole ma znaczenie: płatne AAC wycenia się zwykle za urządzenie albo za ucznia, więc wgranie go na zestaw dziesięciu Chromebooków kosztuje dziesięć razy tyle, co na jednym. Darmowa aplikacja kosztuje tyle samo na jednym urządzeniu, co na czterystu, przez co decyzja przestaje dotyczyć tego, ilu uczniów da się uzasadnić.
Wdrożenie
- Najpierw wypróbuj na jednym urządzeniu, z jednym uczniem i jednym dorosłym, który naprawdę będzie modelował. System, którego nikt nie modeluje, to system, z którego nikt nie korzysta — niezależnie od ceny.
- Rozmiar tablicy wybierz raz. Rozmiar siatki wybiera się przy konfiguracji i nie należy go później zmieniać — przesunięcie siatki przesuwa każde słowo i niszczy plan ruchowy. Rozwój idzie przez poziom słownictwa, który odsłania słowa w ich miejscach. Jak działają rozmiary i poziomy.
- Instaluj na urządzeniach, które zostają przy uczniach, a nie tylko na tych w szafce. Komunikacja musi być dostępna na korytarzu i w stołówce, nie wyłącznie w sali terapii.
- Naucz modelować dorosłych, zanim nauczysz czegokolwiek uczniów. To ten krok decyduje, czy wdrożenie się uda. Jak modelować AAC.
Uwagi dla sieci i działu IT
- Jedna domena do odblokowania:
saythrough.com. Aplikacja, jej piktogramy i głosy pochodzą z tego samego źródła — nie ma zewnętrznych CDN-ów, dostawców analityki ani usług z czcionkami, które trzeba by odblokowywać osobno. To celowe, bo właśnie nieznane domeny zewnętrzne blokują filtry szkolne. - Bez kont i bez uwierzytelniania. Nie ma czego integrować z katalogiem, nie ma czego zakładać we wrześniu ani usuwać w czerwcu.
- Żadne dane uczniów nie opuszczają urządzenia. Profile, tablice i historia wiadomości zostają w lokalnej pamięci przeglądarki. Nic z tego, co ktoś napisze lub powie, nie jest przesyłane, co trzyma całość poza większością procedur ochrony danych.
- Na zarządzanych Chromebookach aplikację można wdrożyć jako aplikację webową z konsoli administracyjnej Google, dzięki czemu uczniowie zastaną ją zainstalowaną. Instrukcje instalacji dla każdej platformy.
Żeby działało w klasie
Awaria w szkołach prawie nigdy nie jest techniczna. Polega na tym, że urządzenie przyjeżdża, leży na ławce i nikt nie używa go przy uczniu.
- Dajcie każdemu dorosłemu w sali prawo do robienia tego kiepsko. Kiepskie modelowanie bije brak modelowania.
- Miejcie to pod ręką na każdej lekcji, także tych, które nie dotyczą komunikacji. WF i stołówka generują więcej prawdziwego języka niż jakakolwiek ustrukturyzowana sesja.
- Na wspólnym urządzeniu używajcie osobnych profili dla każdego ucznia. Każdy ma własne słownictwo, ustawienia i historię, bez mieszania tablic.
- Wydrukujcie papierowy komplet do sali. Ustawienia → Drukowanie wypuszcza tablicę w obecnej postaci, po jednej stronie na kartkę — zalaminujcie kilka i na każdym stoliku będzie kopia, bez kosztu za sztukę. Tutaj są też gotowe kartki.
Pomaga też, gdy czekacie na dofinansowanie
Jeśli uczeń przechodzi ocenę pod kątem dofinansowanego, dedykowanego urządzenia, darmowa aplikacja nie konkuruje z tym procesem — to z niej korzysta w międzyczasie, a przy okazji powstaje dokładnie ten materiał dowodowy, którego wniosek potrzebuje. „Uczeń korzystał z AAC opartego na piktogramach codziennie przez cztery miesiące i inicjował wielowyrazowe prośby” to znacznie mocniejszy argument niż prognoza. Jeśli dofinansowane urządzenie przyjdzie, tablice eksportują się w Open Board Format i jadą razem z nim.
Czego darmowe nie obejmuje
Warto powiedzieć to wprost, bo szkoła podejmuje tę decyzję raz. Nie ma umowy serwisowej ani numeru telefonu — projekt ma system zgłoszeń i adres e-mail. Nie ma programu szkoleń ani konsultanta, który przyjedzie. Słownictwo jest udokumentowanym zestawem kandydackim, a nie zweryfikowanym klinicznie zestawem stron w rodzaju Core First czy PODD. I nie obsłuży sprzętu do sterowania wzrokiem ani zamontowanego urządzenia generującego mowę. Jeśli uczeń potrzebuje czegoś z tego, właściwą odpowiedzią jest dofinansowany system komercyjny — a to jest rzecz, która pozwala mu się porozumiewać, zanim tamten dotrze.
Wypróbuj dziś na jednym urządzeniu. Otwiera się w przeglądarce bez rejestracji, więc ocenisz je w okienku, a nie w procedurze zakupowej.
Otwórz SayThrough → Instalacja na iPadzie, Chromebooku i Androidzie →