Metody dostępu: dotyk, najeżdżanie i skanowanie przełącznikiem
System AAC jest wart tyle, ile możliwość jego obsługi przez daną osobę. Jeśli trafienie w mały cel jest trudne, zawodne albo wyczerpujące, odpowiedzią nie jest prostsze słownictwo, tylko inna metoda dostępu. SayThrough ma wbudowane trzy, wszystkie za darmo i na każdym urządzeniu.
Bezpośredni dotyk
Ustawienie domyślne i najszybsze wszędzie tam, gdzie się sprawdza: dotykasz przycisku, a słowo zostaje dodane. Jeśli dotyk niemal działa, ale nie do końca, najpierw go dostrój, zanim z niego zrezygnujesz — mniejsza siatka daje większe cele, a tablicę można ustawić tak, by wypowiadała słowo od razu po wybraniu. Problemy z celnością bardzo często okazują się problemami z wielkością celu.
Najeżdżanie (dwell)
Przy najeżdżaniu zatrzymanie wskaźnika nieruchomo nad przyciskiem przez określony czas powoduje wybór — bez kliknięcia i bez dotknięcia. Sprawdza się u każdego, kto prowadzi wskaźnik myszą nagłowną, joystickiem, trackballem albo sprzętem do sterowania wzrokiem, oraz u każdego, komu trudność sprawia samo kliknięcie, a nie celowanie.
- Dobierz czas najeżdżania do osoby, nie do średniej. Zbyt krótki sprawi, że tablica będzie wyrzucać słowa, gdy ktoś jeszcze patrzy; zbyt długi zamieni każde zdanie w wysiłek.
- Uważaj na przypadkowe wybory po drodze. Jeśli słowa są wybierane podczas przesuwania się po tablicy, najpierw wydłuż czas najeżdżania, a dopiero potem cokolwiek przestawiaj.
Skanowanie przełącznikiem
Skanowanie samo przesuwa podświetlenie po tablicy, a osoba naciska przełącznik, gdy dotrze ono do tego, czego chce. Zadziała każdy przełącznik, który zgłasza się jako naciśnięcie klawisza — przycisk podłączony przez USB lub Bluetooth, klawisz klawiatury, przełącznik dostępności w tablecie. To metoda ostatniej szansy w najlepszym sensie: kiedy prawie nic innego nie jest dowolne i powtarzalne, jeden pewny ruch wystarczy, żeby mówić.
- Skanowanie wierszami i kolumnami przechodzi najpierw przez wiersze, a potem przez pola w wybranym wierszu. To znacznie mniej kroków niż przechodzenie kolejno przez każde pole i standardowy wybór przy tablicy dowolnej wielkości.
- Skanowanie automatyczne albo krokowe. Automatyczne przesuwa się na czasomierzu, a przełącznik wybiera; krokowe przesuwa się przy każdym naciśnięciu, a wyboru dokonuje drugi przełącznik albo najeżdżanie. Krokowe jest wolniejsze, ale usuwa całą presję czasu.
- Prędkość skanowania jest najważniejsza. Ustaw ją na tyle wolno, żeby poprawne naciśnięcie było możliwe za każdym razem, a przyspieszaj dopiero wtedy, gdy pozwala na to niezawodność.
Daj więcej czasu, niż wydaje się wygodne. Odstęp między pojawieniem się podświetlenia a naciśnięciem przełącznika musi objąć zauważenie, decyzję i ruch — a u wielu osób ten łańcuch jest znacznie dłuższy niż ich rozumienie. Skanowanie odrobinę za szybkie powoduje ciągłe błędy i wygląda dokładnie jak problem ze zrozumieniem, choć jest problemem z czasem.
Jak wybrać między nimi
Zacznij od najbardziej bezpośredniej metody, którą dana osoba potrafi obsłużyć niezawodnie, bo zawsze jest najszybsza: bezpośredni dotyk bije najeżdżanie, a najeżdżanie bije skanowanie, i to ze sporym zapasem. Schodź niżej na tej liście dopiero wtedy, gdy metoda wyżej naprawdę nie działa, i bądź gotów wrócić wyżej, gdy zmienią się możliwości ruchowe. Terapeuta zajęciowy albo logopeda z doświadczeniem w AAC jest tu bardzo cenny; pytanie o sprzęt często należy do niego, a nie do ciebie.
Jak to ustawić w SayThrough
- Otwórz Ustawienia i znajdź Metodę dostępu.
- Wybierz dotyk, najeżdżanie albo skanowanie, a potem ustaw czasy — czas najeżdżania albo prędkość i wzorzec skanowania.
- Przetestuj na całej wiadomości, nie na pojedynczym przycisku. Sprawdzasz to, czy da się ułożyć pełne zdanie bez zmęczenia.
Wszystkie trzy metody są dostępne bez opłat i na każdym urządzeniu, bo metoda dostępu nie jest funkcją premium — to różnica między aplikacją, z której ktoś może korzystać, a taką, z której nie może.
Wypróbuj ustawienia dostępu. Są dostępne od pierwszej chwili, bez profilu i bez konta.
Otwórz SayThrough → Instalacja na iPadzie, Chromebooku i Androidzie →